Kosmetyka aut
Pierwsze polskie forum o Auto Detailing'u

Pokaż swój blask - Mitsubishi Pajero 2008 czarny

lordmietek - 2 Czerwiec 2013, 20:45
Temat postu: Mitsubishi Pajero 2008 czarny


Cześć tu Bienek. Mój sąsiad Krzysiek (lordmietek) poprosił mnie o pomoc w korekcie, a także napisaniu relacji do PSB.
Jakiś czas temu po zobaczeniu relacji z pracy przy skodzie dziewczyny, napisał do mnie mój sąsiad z końca uliczki- Krzysiek z pytaniem czy nie podjąłbym się korekty jego czarnego Pajero z 2008.
Napisał, że lakier na jego samochodzie jest miękki (taaa, akurat:P ) i strasznie się rysuje, a do tego po ostatnich przygodach nabawił się głębokich swirli i zarysowań. Faktycznie widuje to auto od nowości i stan jego lakieru widocznie się pogorszył. Po oszacowaniu przybliżonego czasu pracy na podstawie twierdzenia że lakier jest miękki umówiliśmy się na konkretną date.
Z racji tego, że Krzysiek posiada bardzo dobre zaplecze gdzie można komfortowo popracować przy takim mastodoncie wszystkie prace wykonywaliśmy u niego. W korekcie pomagał mi sam właściciel i sumie gdyby nie on praca potrwała by dużo dłużej. Mimo iż to był jego pierwszy raz z polerką w ręce dzielnie walczył z rysami i obtarciami na lakierze jego samochodu.
Chemia:
Aktywna piana daerg lavateloni
Glinka valetpro
APC nielsen
Szampon dodo BTM
Prickbort
Cleaner duragloss
Wosk coli 476s
Pasty Menzerna 400,500,2500,3000,4000
IPA
Itd.

Dzień 1

MYCIE

Auto było dosyć brudne więc dokładnie go umyłem mocną pianą daerg lavateloni z dodatkiem APC nielsena.

Mały arsenał:










Tak wyglądało auto zaraz po przyjeździe na miejsce:




















Jeszcze przed myciem po wstępnych oględzinach dobrze było widać jak zniszczony jest lakier.
Pierwsze mycie, zanim spryskałem pianą nadwozie potraktowane zostało prickbortem.













Po umyciu i wstępnym odsmalaniu prickbortem przystąpiliśmy do dekontaminacji przy użyciu glinki valetpro (żółta)









Czas na pierwszą inspekcję




























Po wyglinkowaniu jeszcze raz umyłem auto tym razem rękawicą car pro i szamponem dodo BTM, a następnie wysuszyłem.
Ponieważ czas mieliśmy ograniczony po osuszeniu auto wjechało do garażu na operację oklejania. Wiem, że wiele osób tego najbardziej nie lubi, ale dla mnie jest to całkiem przyjemna czynność.









Po oklejeniu, auto czyste i przygotowane do polerowania Krzysiek i ja złapaliśmy aparaty i cyknęliśmy jeszcze kilka fotek.





















Rys obtarć jest sporo więc trzeba działać.











I tu niespodzianka… Zawsze zaczynam od najmniej ściernej kombinacji i idę w strone mocniejszej gdy nie widać efektów. Tak też było tym razem.. Ip2500 nic, Ip2000 nic, Fg400..po wielu przejazdach zaczęły się pojawiać pierwsze efekty. Okazało się, że lakier łatwo się nie podda i potrzeba było naprawdę bardzo wielu przejazdów z dużym dociskiem, żeby zaczęły się pokazywać jakieś efekty.
Wziąłem futro na próbę, ale robiło straszny bałagan i ciężko się manewrowało więc zostałem przy twardym padzie lake country.
W zasadzie najrozsądniejszym rozwiązaniem było przelecieć lakier papierem ściernym, ale jeszcze nie mam miernika więc wolałem nie ryzykować i postanowiliśmy walczyć z rysami na żywca.

Krzysiek miał w arsenale firmowym polerkę festoola więc uzbroiłem go w mały BP z padem/futerkiem i zabrał się do pracy. Była to jego pierwsza taka poważniejsza polerka lakieru, więc udzieliłem mu kilku rad i szło mu całkiem dobrze, przynajmniej przez pierwszy dzień. Niestety w drugim i trzecim dniu zdarzyły mu się 2 wpadki. Ale o tym później…









Pierwsze efekty i pięćdziesiątki

























Pod koniec drugiego dnia udało nam się skończyć praktycznie całkowicie etap korekty pastami FG400 i FG500 które zostawiły sporo pyły i trzeba było umyć auto chociaż na dworze padał deszcz.















Po powrocie do garażu Krzysiek dumny ze swoich hologramów, stworzonych małym futrem 80mm i pasta Fg500 postanowił je uwiecznić.











Niestety plan wykonania korekty w dwa dni nie wypalił i z racji tego, że nie było innego wyjścia musieliśmy kolejny etap polerowania zrobić w niedzielę. Nie chcieliśmy siedzieć całego dnia więc zadecydowałem, że zrobimy korektę na 2 pasty. Ja wcześniej pracowałem fg400 więc teraz kończyłem sf4000, natomiast Krzysiek analogicznie Fg500 i FF3000.
Na końcu oczywiście poszedł cleaner duraglossa i wosk coli. W tym etapie jest są tylko zdjęcia końcowe bo nie mieliśmy zbytnio czasu żeby je robić w trakcie prac.
Wosk się wypacał więc na niektórych zdjęciach widać delikatne mazy.


































Podsumowanie



Ogólnie praca była ciężka bo lakier był bardzo zniszczony a dodatkowo bardzo twardy, ale miła atmosfera wynagradzała trud. Z planowanych 20-max 30 godzin dla jednej osoby zrobiło się 34 dla dwóch!! Tak naprawdę żeby zrobić wszystko na ma maksymalnym poziomie potrzebowałbym jeszcze ok 12 , ale i tak myślę, że wyszło całkiem ładnie. Aha i na koniec jeszcze coś.









UWAGA OSTRZEŻENIE!!!!!!!






Ostatnio na forum pojawiło się zdanie w którym jeden z nowych użytkowników stwierdził, że nie wyobraża sobie żeby cokolwiek zniszczyć polerką…. Ja zawsze powtarzam, że trzeba być maksymalnie skoncentrowanym i ostrożnym i zalecałbym to wszystkim, a szczególnie tym którzy zaczynają zabawę z polerowaniem maszynowym.

Wcześniej pisałem, że Krzysiek miał 2 wpadki… Oto one.









Niestety przez nieuwagę i Krzysiek przytrzymał polerkę w jednym miejscu zbyt długo i małe futerko szybko przypaliło lakier. Postanowiliśmy to opublikować ku przestrodze bo zbytnia pewność siebie szybko może zgubić, szczególnie początkujących i szczególnie na elementach plastikowych.

Pozdrawiam
bienek

SzaKal - 2 Czerwiec 2013, 21:06

lordmietek, Bardzo fajna praca :good:
Podoba mi się szczerość ;)
lordmietek napisał/a:
UWAGA OSTRZEŻENIE!!!!!!!

geno - 2 Czerwiec 2013, 21:06

STAN LAKIERU :shock: :shock: :shock:

Udało się usunąć wszystkie holosy tylko SF4000 ? :o :o

bienek - 2 Czerwiec 2013, 21:10

Tak próbowałem 4000 i 3000 radziła sobie z tym dobrze. Te holosy widoczne na zdjęciu które stworzył lordmietek wcześniej przeleciałem 400 na gąbce dla pewności
golden0282 - 2 Czerwiec 2013, 21:10

Na zdjęciach przed widać ,że mieliście co robić . Efekt końcowy :good: :good: :good: :good:
danielek. - 2 Czerwiec 2013, 21:12

Po korekcie zupełnie inne auto :good:
Rysy wyglądały jakby ktoś lawirował między drzewami w lesie :)
Czemu nie ma Plaka na oponach ? :D
FG 400 dużo bardziej tnie lakier niż 500? Czy bałagan po nie da się wyprowadzić FF 3000 czy trzeba stosować coś pośredniego?

bienek - 2 Czerwiec 2013, 21:16

danielek., Tak jak pisałem wyżej, te największe holosy które zrobił Krzysiek małym futrem wcześniej przeleciałem fg400 i po tym już 4000 i wyszło tak jak widać.
damiann88 - 2 Czerwiec 2013, 21:30

Elegancko go wyprowadziliście :good:
A te wszystkie rysy głębsze poschodziły? Czy tylko zamaskowane?
Jak robiliście miejsce pod klamkami i same klamki? TriColor?

bienek - 2 Czerwiec 2013, 21:35

Tak poschodziły i nie sa zamaskowane, jedynie na przednim błotniku została troche widoczna rysa, ale i tak jest dużo lepiej niż było. Pod klamkami twarda gąbka lake country i tricolor.
barteq161 - 2 Czerwiec 2013, 23:03

A nie pomieszaliscie w znakach? nie powinno byc 400 i 3000 i drugi z was 500 i 4000? :)
Sucre - 2 Czerwiec 2013, 23:18

Tak zmasakrowanego auta dawno nie widziałem, dziwne dla mnie że piszesz o lakierze że twardy skoro to wszystko pozchodziło na twardej gąbce...jak zobaczyłem pierwsze zdjęcia to myślę sobie że jak nic pójdzie papiór..a tu proszę :good: Fotki po bardzo ładne, fajne refleksy i ogólnie podoba mi się ten model pajero.
g.pajak - 2 Czerwiec 2013, 23:19

Super praca - kawał blachy mieliście do oblecenia :evil:

...i jak już ktoś pisał, dodatkowy punkcik za szczerość :good:

ppwash - 2 Czerwiec 2013, 23:21

Dobra robota! :good:



Nie myliście auta turbodyszą? :o

Artih - 2 Czerwiec 2013, 23:59

Bardzo fajna robota na ciekawym aucie.

Dzięki (w imieniu wszystkich mniej doświadczonych) za ostrzeżenia :good:

bienek - 3 Czerwiec 2013, 00:09

Sucre, zeszło na gąbce ale przejazdów było bardzo dużo. No i miejscami Krzysiek działał małym futrem tam gdzie była największa masakra.

g.pajak, pytałem Krzyśka czy mam wspomnieć o jego wpadkach, ale on jest tak wyluzowany, że nie miał z tym problemu, a poza tym nikt nigdy na forum tym się nie chwali, a rotacja potrafi wywołać szkody i warto o tym pamiętać, mimo, iż uprzedziłem Krzyśka żeby działał na wolnych obrotach bez pośpiechu i tak na plastikowych elementach uszkodził lakier. Mimo tego uważam, że jak trochę poćwiczy koncentracje to będzie dobrze :good:

ppwash, to była turbo dysza bo tylko taką posiadał właściciel, ale nie widze w tym nić dziwnego z większej odległości fajnie się nią myje

PhytonST - 3 Czerwiec 2013, 10:30

Dokładnie, na plastikowych elementach trzeba zachować zdrowy rozsądek, nie za duże obroty i nie za duży docisk bo może się to tak skończyć... też to już niestety przerobiłem. Ale efekty i tak są piorunujące jak na tak zmasakrowany samochód :)
cash - 3 Czerwiec 2013, 11:53

Efekt koncowy zasakujacy, patrzac na pierwotny :good:
Nie wiem czy to efekt pogody i niepelnego slonca, czy jednak moze zabraklo tej menzerny 2500 pomiedzy kombinacjami, bo odbicie slonca jest lekko przymglone.

Tak czy siak jest elegancja 8-)

bienek - 3 Czerwiec 2013, 11:57

cash napisał/a:
Efekt koncowy zasakujacy, patrzac na pierwotny :good:
Nie wiem czy to efekt pogody i niepelnego slonca, czy jednak moze zabraklo tej menzerny 2500 pomiedzy kombinacjami, bo odbicie slonca jest lekko przymglone.

Tak czy siak jest elegancja 8-)


Gdyby było więcej czasu na pewno bym dla pewności przeleciał 2500 ale czas naglił i trzeba było iść na kompromis.
Te zamglenia to raczej wosk, który został położony kilka minut wcześniej i jak dostał słońca to zaczął się lekko pocić, bo jak przetarłem mikrofibrą to jeszcze się lekko mazał.

Griffe - 3 Czerwiec 2013, 15:13

Dobra robota, auto przed MASAKRA, tym wiekszy szacunza robote, ze udalo sie wyciagnac :!:
kamil_rosen - 3 Czerwiec 2013, 15:55

A ten pierwszy przypalony to gdzie się znajduje, bo ciężko zidentyfikować? Na kole zapasowym można chyba zrobić małą zaprawkę, ale ten pierwszy element? Pójdzie do malowania? Ogólnie praca bardzo pozytywna, ładnie ogarnięte ;)
bienek - 3 Czerwiec 2013, 16:00

Prawa strona nad tylnym kołem, na tym plastiku wokół. Niestety mało zdjęć z tamtej strony bo akurat lewa stoi do słońca i tutaj robiliśmy więcej zdjęć na samym końcu.
Franek - 3 Czerwiec 2013, 16:57

No Panowie
:good:

Co zrobiliście z przypalonymi elementami?
jakies foty tych miejsc po?

lordmietek - 3 Czerwiec 2013, 19:31

Z przepalonym lakierem na razie nie robiliśmy nic, ze względu na małą ilość czasu. Tak jak mówił wcześniej Kamil, nad autem możnaby spędzić jeszcze wiele godzin. Mimo 2 wpadek cała operacja na + i to wielki. Szczerze mówiąc spodziewałem się gorszego finału :)
I jeszcze podziękowania dla Kamila za cierpliwość i spędzony czas nad Padżero

escimo - 4 Czerwiec 2013, 00:25

Też przy pierwszej korekcie rotacją + futro coś takiego odwaliłem, więc głowa do góry :D
Praca jak najbardziej :good:

Chylę czoła, że udało się Wam tak bezproblemowo przejść z 400 na 3000 i 500/4000 8-)

bienek - 4 Czerwiec 2013, 00:46

escimo napisał/a:
Też przy pierwszej korekcie rotacją + futro coś takiego odwaliłem, więc głowa do góry


Krzysiek po 1 udanym dniu nawet oferował mi pomoc przy kolejnych projektach, ale po 2 dniu i jego wpadkach zrewidował plany :mrgreen: Ale musze powiedzieć, że jak na pierwszy raz z polerką radził sobie bardzo dobrze a w robieniu artystycznycg hologramów małym futrem jest mistrzem :D

Borek - 4 Czerwiec 2013, 09:08

Mega dobry efekt :shock: na pierwszych zdjęciach nie wyglądało to na temat do wyprowadzenia w rozsądnym czasie z założeniem, że to bardzo twardy lakier. Chyba jednak był on miękki lub/i dużo zostało tylko zamaskowane ;)
Kolega może się czuć trochę usprawiedliwiony tym co narobił bo te przetarcia to na plastikach, a małe futerko + lakier na plastikach to jest bardzo ryzykowna kombinacja nawet dla bardziej doświadczonych

krd - 4 Czerwiec 2013, 09:52

Hmm...
Fajnie! Podoba mi sie, auto zdecydowanie odzylo. I o to w tym chodzi.
Co do przypalen futrem to chyba naprawde musial sie Krzysiek mocno zapomniec, dobrze, ze nie mial zalozonej twardej gabki bo byloby jeszcze wieksze "ups".

:good:

bienek - 4 Czerwiec 2013, 10:18

Borek napisał/a:
Chyba jednak był on miękki lub/i dużo zostało tylko zamaskowane


W założeniu miał być miękki, ale chyba sam przyznasz ze 34 godziny w 2 osoby gdzie nie robiliśmy dachu tylko 2 boki, klapa tył, przód i maska to zdecydowanie za dużo jak na miękki lakier. Przejazdów było mnóstwo na niebieskiej twardej gąbce Lake country robiłęm po 15-20 przejazdów żeby był jakiś sensowny efekt. Chwilami miałem już dość :ad: Mocne stężenie ipy nie pokazywało pozostawionych rys, ale oczywiście nie twierdze ,że jest w 100% idealnie bo na to było jeszcze za mało czasu.


krd napisał/a:
chyba naprawde musial sie Krzysiek mocno zapomniec


Przy pierwszym przypaleniu na nadkolu mówił, że się zagapił na taśme maskującą i po chwili zobaczył tylko dym :mrgreen:

lordmietek - 4 Czerwiec 2013, 17:26

Przypalenie na bocznym plastiku było spowodowane taśmą maskującą tak jak mówi Kamil. Delikatnie odchodziła i skupiałem się na tym żeby nie najechać, bo wychodziła spod niej pasta. Skupiłem się na tym na tyle, że po chwili zobaczyłem dym i podkład :D Z kolei druga wpadka wynikała ze zbyt dużych obrotów i za małej powierzchni polerowania.
Co do zniszczonych elementów, to raczej nie będą one malowane, a pewnie w ruch pójdzie kredka zakupiona swojego czasu w mitsubishi. Poza tym nie ma co się tak spuszczać nad autem, bo to zwykłe wozidło jeżdzące 50/50 trasa i miasto, więc mimo woli pojawiają się różne przetarcia, obicia i rysy :)

fazy - 4 Czerwiec 2013, 20:14

Widze, że działacie i to nieźle :) można by się ustawić kiedyś na jakieś wspólne poler-majster. Ja jestem z P-sk'a
bili20@o2.pl - 5 Czerwiec 2013, 17:28
Temat postu: Re: Mitsubishi Pajero 2008 czarny
lordmietek napisał/a:
Ja wcześniej pracowałem fg400 więc teraz kończyłem sf4000, natomiast Krzysiek analogicznie Fg500 i FF3000.


A nie powinniście byli zrobić odwrotnie? Ty ciąłeś mocniej, więc potrzebowałeś agresywniejszego finishu, żeby zlikwidować większe "spustoszenie" (choć wiem, że i tak ani FG500 ani FG400 wielkiego spustoszenia nie sieje).

bienek - 5 Czerwiec 2013, 20:58

Fg 400 jest nowszą pastą i dużo lepiej wykańcza niż fg500 dlatego bez problemu po niej można robić 4000 natomiast fg500 trochę gorzej wykańcza dlatego po niej zastosowaliśmy delikatnie bardziej scierną 3000. Na stronie menzerny nawet jest napisane Fg400 gloss 7, Fg500 gloss 5 siłę cięcia obydwie mają 9.
bili20@o2.pl - 5 Czerwiec 2013, 22:27

A to nie wiedziałem, dla mnie różnicy w wykańczaniu nie było, a siła sugestii przekonywała mnie, że FG400 tnie lepiej :D

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group